Najgorsza współpraca na świecie - czyli Made by em

JEŚLI MYŚLISZ O SESJI Z MADEBYEM - PRZECZYTAJ TO, ŻEBYŚ NIE POPEŁNIŁA TEGO BŁĘDU CO MY!

Cześć Kochani!

Na pewno z moich social mediów kojarzycie, że miałam sesję zdjęciową związaną z pole dance. Gdy dowiedziałam się wtedy o tym, że jest taka możliwość a zdjęcia będzie robić Emilia z Madebyem byłam bardzo zachwycona i bez zastanowienia zdecydowałam się na sesję. I to był mój błąd..

Zacznijmy od początku..
Sesja była zaplanowana tak, że jedna dziewczyna miała mieć godzinę na zdjęcia. Okazało się, że wszystko idzie sprawnie, więc z racji tego, że byłam na miejscu przed czasem mogłam zacząć wcześniej "pozowanie". Już na pierwszy rzut oka Emilia nie sprawiała przyjaznej osoby, miałam wrażenie, że jest tam i robi nam zdjęcia jak za karę.

Była możliwość dokupienia dodatkowych zdjęc, na które się zdecydowałam. Początkowy plan był taki, że dopłacę 100 zł za dodatkowe 5 obrobionych fotek, jednak z racji tego, że wyszło to iż mam bloga, instagrama z dużą ilością obserwujących umówiłam się z partnerem Emilii iż dostanę 6 zdjęć za tą dodatkową opłatą (czyli jedno gratis). Oczywiście żadnej umowy nie podpisywaliśmy (ani za te podstawowe zdjęcia, ani za te dodatkowe), ale mimo wszystko została ona zawarta, gdzie obok były inne 4 dziewczyny, które to słyszały.

A co po sesji?
Emilia zobowiązała się, do tego aby wysyłać nam zdjęcia raz na jakiś czas. Deadline był do 27.01.2017 roku, czyli 2 miesiące od odbycia się sesji. Miało to wyglądać tak, że np. po dwóch tygodniach od sesji dostaniemy pierwsze zdjęcie, po tygodniu kolejne dwa itp aż w końcu (ewentualnie) w ostatni dzień terminu ostatnie zdjęcia.
Oczywiście w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Kiedy minął miesiąc od sesji każda z dziewczyn zastanawiała się, gdzie jest chociażby jej pierwsze zdjęcie. Gdy jedna z nas napisała do Emilii dostała odpowiedź iż to nie jest McDonald gdzie czeka się na zamówienie 5 minut ani fotobudka, gdzie zdjęcia wyskakują od razu. Chyba nie muszę dodawać, że przy tym wszystkim pisała w sposób niemiły i bezczelny.
Widziałyśmy, że ciągle dodawała zdjęcia z jej poprzednich sesji, jednak największym hitem było dla nas to, gdy zobaczyłyśmy iż ledwo co zrobiła sesję "znanej" tancerki pole dance i migiem przerobiłam jej zdjęcia i chwaliła się na swoich portalach, gdzie my po ponad miesiącu oczekiwania nie dostałyśmy ani jednego zdjęcia..
Najwyraźniej wzięła sobie za dużo zleceń, z którymi nie wyrabiała, albo po prostu nasze olała..
Dodam jeszcze, że była to druga edycja sesji z Emilią w Poznaniu i za pierwszym razem wszystkie dziewczyny miały zdjęcia po 4 tygodniach (wszystkie zdjęcia). My nie miałyśmy w tym czasie żadnego.

Po jakimś czasie W KOŃCU dostałam pierwsze zdjęcie, ale to by było na tyle. Szczerze mówiąc, bałam się napisać do Emilii kiedy mogę spodziewać się zdjęć, bo wiem, że odpisuje w sposób strasznie niemiły a nie chciałam słuchać znów gadki o McDonaldzie..

Gdy mijały kolejne tygodnie zaczęłam się już coraz bardziej niepokoić i wkurzać. Kolejne 4 zdjęcia dostałam dokładnie 22.01.2017 czyli zaledwie 6 dni przed deadlinem. Czekałam na kolejne 11 zdjęć.
Dokładnie 27.01.2017 dostałam 3 zdjęcia. Wszystko fajnie, ale powinnam dostać 11... Dzień wcześniej, gdy pisałam do Emilii kiedy dostanę zdjęcia, powiedziała mi że jutro, bo przecież jutro mijają dwa miesiące od sesji.. OKEJ, to gdzie jest moja reszta zdjęć?!

Ostatecznie wszystkie zdjęcia dostałam 29.01.2017 czyli 2 dni po terminie.. ALE.. nie dostałam mojego 16stego zdjęcia. Pomyślałam, że może zapomniała, dlatego uprzejmie spytałam się o to i oczywiście dostałam wspaniałą odpowiedź.

Nie wiem, czy można dodawać normalnie screeny z rozmów, dlatego postanowiłam wkleić naszą konwersację z facebooka.

12.01.
Ja : Hej <3 wiem, że jeszcze masz dwa tygodnie na wysłanie zdjęć, ale chcę tylko spytać kiedy mogłabym się spodziewać kolejnego? :)
Emilia : hej w przyszłym tygodniu

26.01 spytałam Emilię o to, dlaczego moja rura na zdjeciach jest brudna od magnezji, skoro na sesji zapewniała że mam się tym nie martwić i ona to wszystko zrobi (wyczyści w programie). Oczywiście dostałam odpowiedź " nie czyszcze rurek (i tu chamski uśmiech, w stylu daj mi spokój)".. okeeej.. tak na prawdę sama to mogę zrobić, ale chyba właśnie za to jej zapłaciłam i właśnie po to był mi fotograf. Najwyraźniej nie.

26.01 spytałam też o oto, kiedy będą kolejne zdjęcia (następnego dnia był deadline..)
Ja : Do jutra będą tak?
Emilia : 2 miesiące od sesji wypada jutro, możesz przekazać

Uwaga uwaga, zapamiętajcie to - 2 miesiące od sesji!!

Następnego dnia dostałam 3 zdjęcia.. Szkoda, że pisała mi że dostanę tego dnia wszystkie.

W sobotę 28.01
Ja : Hej, uda się jeszcze dziś z resztą zdjęć? :) (oczywiście staram się być jak najbardziej uprzejma, bo zakładałam już, że jeśli będę niemiła, ona mi przerobi byle jak zdjęcia.. co niestety i tak się tak skończyło, ale o tym za chwilę)
Emilia: Cześć. No niestety się nie uda. Będą jutro.

Przyznaję, dostałam w niedzielę zdjęcia, ale 15 a nie 16.
Ja: Hej jeszcze jedno zdjęcie z tego co pamiętam, bo umawiałyśmy się na 16 :)
Emilia: Tak, ale jest 15, umow była taka, że masz mi zrobić reklamę. A ostatnie zdjęcie nie dość, że jest wycięte i nie ma logo to nawet się nie pofatygowałaś żeby napisać kto jest autorem zdjęcia. Także kończymy na 15 :) pozdrawiam

I TUTAJ STOP.. Zacznijmy od tego, że Emilia w pośpiechu wysłała nam zdjęcia bez logo.. Dodając zdjęcia na facebooka czy instagrama oznaczałam jej profil czy nawet w opisie pojawiła się jej nazwa profilu. (teraz już zostały usunięte wszelkie znaczniki, bo nie zasługuje ona na reklamę).

lecimy dalej :D

Ja: Umowa z początku była taka, że będziesz dosyłać zdjęcia a nie, że dostanę wszystkie ledwo przed terminem i umowa była taka, że dostanę zdjęcia do 27.01 a dzisiaj jest 29, więc to Ty nie wywiązujesz się już z 3 punktów umowy. Jesteś oznaczona na moim zdjęciu na instagramie i czekałam na resztę zdjęć żeby napisać całą dobrą opinie/recenzje na insta i blogu. Umowa też była taka, że płacę 100 zł i dostaję 6 zdjęć, potwierdzał to uścisk dłoni z jej partnerem(Darkiem). Najwyraźniej wywiązywanie się z umów jest Twoją słabą stroną a zarzuanie błędów komuś innemu przychodzi Ci z łatwością. Nie zdziw się, jeśli przeczytasz o sobie negatywną opinię na wszystkich moich kontach. Pozdrawiam.

Na co Emilia odwraca kota ogonem i ignoruje pierwszą część mojej wypowiedzi.

Emilia: Super potrafisz się wykręcać :) Darek mówił, że zdjęcia będą max do 2,5 miesiąca od daty sesji ( I TO JEST TEN MOMENT, GDY PRZYPOMINACIE SOBIE, ŻE ONA OD POCZĄTKU MÓWIŁA, ŻE 2 MIESIĄCE CO SAMA MI NAPISAŁA KILKA DNI TEMU). Zatem termin nie mija ani dzisiaj ani jutro, tylko za dwa tygodnie. Taka była umowa. Darek jest obok i potwierdza co mówił.

A my jesteśmy w przedszkolu..? A mi brat powiedział, że jednorożce istnieją. Boże. To jej firma, czy Darka, to ona robi zdjęcia czy Darek... Masakra, ta wiadomość ją baaardzo pogrążyła, z czym zgodziły się dziewczyny gdy podzieliłam się tą wypowiedzią.

Ja: Darek mówił też, że dostanę 16 zdjęć.
Emilia: Zatem nie mów mi o datach bo dobrze wiem jak było.

Darek wkracza do akcji :D

Darek: Tak mówiłem, że dostaniesz 16 zdjęć. I nie wciskaj mi tu kitu ani nie strasz, że opinie zamieścisz. Skoro chciałaś na koniec napisać podsumowanie, to czemu teraz mi to piszesz?

(pewnie dlatego że się bałam do niej odzywać i że nie miałam zdjęć więc nie mogłam mieć opinii..)

Ja:  Nie straszę, tylko informuję.

Darek albo Emilia: (ta wypowiedź jest dziwna i bez ładu i składu więc nie wiem jak ją przepisać, ale chodzi o to, że mam się wypowiedzieć na temat pracy Emilii)

Ja: Całość współpracy mi się nie podoba, resztę przeczytacie na moich portalach. Skoro nie dostanę zdjęcia to nie widzę potrzeby dalszej rozmjowy, bo ja już powiedziałam co chciałam i wy najwyraźniej również, jak zwykle w nieuprzejmy sposób. Tak więc życzę powodzenia w karierze.

THE END

i teraz uwaga, uwaga. nigdy nikt nie próbował wkraść mi się na pocztę, po czym 5 minut po wysłaniu tej wiadomości dostałam ostrzeżenie iż ktoś próbował mi się włamać na skrzynkę. Jest to email prywatny, na który dostałam zdjęcia od Emilii i mało kto o nim wie.. Nie brzmi mi to na przypadek. Nie wiem, czy to oni, ale jeśli tak to na prawdę trzeba na nich uważać. To spekulacje, ale byłby to OGROMNY zbieg okoliczności.

Wiecie już jak wygląda praca i kontakt z Emilią i Darkiem, którzy oby dwoje mają swoje inne terminy, ale czas opowiedzieć też trochę o zdjęciach za które zapłaciłam.

Zdjęcia skomentuję tak.. są fajne. Za takie pieniądze spodziewałam się czegoś lepszego. Wchodząc na jej stronę możecie zobaczyć o wiele lepsze zdjęcia i nie mówię tutaj o figurach, które robią dziewczyny, ale o jakości i przeróbce.
Z racji tego, że sama mam lustrzankę i codziennie przerabiam zdjęcia na bloga czy istagrama, wiem, czego ona użyła przerabiając zdjęć i było to po prostu zwiększenie kontraksu, pogłębienie kolorów, ale przede wszystkim rozjaśnienie zdjęć. Widziałam też te zdjęcia na komputerze, bez przeróbki od razu po sesji gdy wybierałam sobie zdjęcia, które chcę mieć przerobione i powiem szczerze, że czasem te bez przeróbki wyglądały lepiej niż te po.
Zdjęcia na białym tle mają takie rozjaśnienie, że nie jest widoczna super linia moich nóg i całego ciała, bo wszystko automatycznie robi się słabe i zamazane (Ci, którzy trochę się na tym znają będą wiedzieć o co chodzi, ale nawet moi znajomi zwrócili mi na to uwagę).
Oczywiście, zapłaciłam za te zdjęcia i przeżyłam wiele stresów związanych z tą sesją, więc będę je publikować na moich poratalach, jednak nie czuję czegoś w stylu WOW.
Widać, że są zrobione w pośpiechu i byle jak.

Podsumowując: Jestem bardzo niezadowolona ze współpracy z MadebyEm i nawet nie zdziwiłabym się, gdyby te sesje robiła "na czarno", skoro nie podpiswała z nami żadnej umowy.
Wydaje mi się, że napisałam tutaj większość, ale było też wiele innych nieprzyjemnych sytuacji z Emilią, nie tylko jeśli chodzi o mnie, ale właśnie o resztę dziewczyn, które brały udział w sesji.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu nie zdecydujecie się na nią. Mimo tego, że nigdy jeszcze nie wystawiłam negatywnej opinii, teraz to robię, bo nikt nie zasługuje na takie traktowanie, w szczególności gdy komuś się za to płaci.

To też przestroga przed wybieraniem jakiegokolwiek innego fotografa i możecie na moich błędach się nauczyć jednej podstawowej rzeczy : przy takich zleceniach, współpracach, ZAWSZE podpisujcie umowy. Wtedy macie niezbite dowody i prawa do wszystkiego.

Jeśli macie jakieś pytania, możecie pisać śmiało na mojego Facebooka lub instagrama (@malioce) i chętnie odpowiem na resztę pytań.

Poniżej wrzucam zdjęcia, które robiła mi Emilia i wysłała mi je bez logo.

Trzymajcie się i do usłyszenia w kolejnym, normalnym i przyjemnym dla wszystkich poście <3 :*









7 komentarzy:

  1. Sama nie miałam u niej sesji, bo chociaż słyszałam, że jest w Poznaniu. Rozważałam taką sesję, ale po przejrzeniu profilu stwierdziłam szczerze nie podobają mi się jej zdjęcia na tyle by iść, choć cenę najpierw uważałam za dość przystępną, a później za adekwatną do jakości.

    Słabo ustawione światło, część pozycji uchwycona w sposób wręcz psujący figurę, do tego wycina całe tło tak, że nie ma perspektywy i mimo, że jest światło to człowiek jest po prostu płaski. Nawet na Twoich zdjęciach widać pełno niedoróbek technicznych - źle wyszparkowane włosy - cienie odbijające się (tylko że skąd skoro wycięte jest białe tło?) :P

    Do tego po tym co opisałaś po prostu żenujące zachowanie jak szamotanie się dziecka. W tym samym czasie co była w Pń zrobiła kilka innych miast pod rząd. Można wziąć na siebie za dużo, można przyznać się do błędu, ale obcesowe traktowanie. Chamskie odpowiedzi, aż ciężko uwierzyć.

    Ale jest to też lekcja na przyszłość - umowa i jeszcze raz umowa! Mieć na papierze dowód, że usługa została zakupiona i czytanie jakie są warunki tej umowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie chciałam Cię zbesztać, że nie ważne jak Cię wkurzyła nie można wycinać logo, ale no przecież sama wysłała je bez logo - w opisie posta jest zaznaczone, że jest autorką także wszystko gra :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Krystian z Insta( Ciawes_photography)30 stycznia 2017 19:46

    Hejka, pisalem do Ciebie ale mi napisalas ze nic nie masz wiec probuje tytaj☺ czytalem ten artykul i musialem wyjsc poprostu na dwor bo szlak mnie trafial, bo przez takich ludzi jak oni psuje sie zdanie o fotografach, do ktorych oni nie naleza to raz a dwa z takim podejsciem to sie dziwie ze wogole ktos chce z nimi wspolpracowac. Jesli chcesz ja obrobie te zdjecia dla Ciebie o ile jeszcze Tobie wyslala oryginaly a nie jakies pliki po kilk KB jesli chcesz to prosze odezwij sie a ja postaram sie obrobic pozadnie to co ona nie potrafila.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde, szkoda Mi Cie ze tak wyszło z nimi. Sama bym nie wiedziała jak się zachować, a na zdjęciach podziwiam Ciebie! A nie zdjęcia :)) super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale masakra, strasznie Ci współczuję tych nerwów, bo sama bardzo przezywam takie sytuacje... Wyszłabym z siebie!
    a na zdjęciach wyglądasz pieknie <3

    OdpowiedzUsuń